Losowanie grup turnieju Grand Final Europe Trophy już za nami. UKS Piast Ostrzeszów zagra w grupie B razem z TTC Radnički Beočin 1972 z Serbii oraz ASD Tennistavolo Sassari z Włoch. Turniej finałowy odbędzie się w dniach 24-26 kwietnia w Serbii. W rywalizacji weźmie udział dziesięć najlepszych zespołów z całej Europy.
Ostrzeszowianie zdają sobie sprawę, że trafili na bardzo silnych przeciwników. Szczególnie wymagającym rywalem będzie drużyna z Sassari, która jest obecnym liderem najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech. W jej składzie występują reprezentanci kraju Marco Cappuccio i Andrea Puppo, którzy należą do czołowych zawodników tej części Europy. Mocny skład ma także zespół z Beočina - to jedna z czołowych drużyn serbskich, w której grają reprezentanci Serbii oraz zawodnicy z międzynarodowym doświadczeniem.
My sobie zdawaliśmy sprawę, że tak naprawdę niezależnie od tego, do jakiej grupy trafimy, to na pewno nie będziemy faworytem tych rozgrywek - mówi prezes klubu, Jarosław Krzywaźnia.
Dla klubu sam awans do turnieju finałowego jest ogromnym osiągnięciem. UKS Piast zapewnił sobie miejsce w Grand Final dzięki zwycięstwu w styczniowym turnieju w Tallinie. Teraz zawodnicy chcą przede wszystkim pokazać się z dobrej strony i powalczyć o jak najlepszy wynik.
Dla nas, sam udział w tym Grand Final Europe Trophy to jest duża sprawa. Cieszy nas to zwycięstwo, które odnieśliśmy w Tallinie w styczniu. I bez takich obciążeń, bez nakładania na siebie niepotrzebnej presji podejdziemy do tego turnieju. Na pewno piszemy piękną historię ostrzeszowskiego tenisa. I w ten sposób do tego podejdziemy. Jest 10 drużyn. Będziemy starali się walczyć jak równy z równym z każdym. Na pewno będziemy w dobrej formie, bo to jest akurat okres, gdzie zakończymy sezon ligowy, więc na pewno o samą formę jestem spokojny, ale wiem też jak dużym potencjałem dysponują inne zespoły. I myślę, że będzie to naprawdę trudny turniej dla nas, ale liczymy na to, że uda nam się pokusić o jakiś dobry wynik, że zajmiemy miejsce, z którego będziemy zadowoleni. Choć wiemy, że ta poprzeczka jest bardzo, bardzo wysoka. I na pewno zależy nam na tym, żeby się dobrze zaprezentować, a na co nam to pozwoli to czas pokaże - dodaje Jarosław Krzywaźnia.
Patronem medialnym klubu jest Radio Eska.
i