Pół wieku żeglarskiej historii. Jacht Klub Orion ma 50 lat! [POSŁUCHAJ]

2026-10-22 12:50

Zaczęło się od pasji Bohdana Ogrodowskiego i pomysłu, by zająć się żeglarstwem. Potem razem z kolegą zbudował dwie łódki, a do pływania dołączali kolejni chętni. Tak powstał Jacht Klub Orion, który dziś ma 50 lat i wciąż rusza na wodę. Jubileuszowe spotkanie odbędzie się w sobotę.

Jachty na wodzie przy przystani Jacht Klubu Orion. O jubileuszu 50-lecia klubu przeczytasz na Eska Ostrzeszów.
Autor: Bohdan Ogrodowski/ Archiwum prywatne

Będzie okazja, by wrócić do historii klubu i posłuchać jego byłych komandorów. Jednym z założycieli jest Bohdan Ogrodowski, który przez 22 lata kierował Orionem. Pomysł na żeglowanie pojawił się, gdy wrócił do Ostrzeszowa po studiach i pracy w innym mieście.

Pierwsze łódki zbudował z kolegą Andrzejem Kurpielem. Pracowali na strychu, a gotowe jachty zwodowali w Antoninie. To właśnie tam zaczęli spotykać kolejnych chętnych. Wkrótce odbył się pierwszy kurs żeglarski, który ukończyło 25 osób.

9 sierpnia zrobiliśmy na wyspie w Antoninie małą imprezę. Przyszło około 40 osób: znajomi z FUM-u i nasze rodziny. Wszystkich przewieźliśmy na wyspę naszymi łódkami. Był z nami pułkownik Maliński, który opowiedział, jak przygotowuje się barbecue. To było wtedy coś nowego. To była bardzo miła uroczystość - mówi Bohdan Ogrodowski.

Klub powstał w 1976 roku. Nazwę „Orion” zaproponował Jan Maliński, pilot i żeglarz. 

Było nas wtedy 14 osób, kolegów i koleżanek. Jan Maliński opowiedział, że latał w dalekie rejsy. Czasem leciał z Indii przez Afrykę do Argentyny. Żeby łatwiej nawigować, korzystał z gwiazdozbioru Oriona. Zaproponował, żeby tak nazwać nasz klub. Wszyscy się zgodzili i tak się zaczęło - dodaje Bohdan Ogrodowski.

Z czasem żeglarze zaczęli pływać dalej niż po Antoninie. Wyruszali na Mazury i morze, a w latach 80. klub przeniósł swoją działalność nad zalew w Kobylej Górze. 

W 1979 roku razem z Dyziem Stodolnym i moją bratową Gerą wybraliśmy się na pierwszy rejs morski. W następnym roku popłynęliśmy na Gotlandię. Później dotarliśmy do Kilonii. Z czasem żeglowaliśmy też po Morzu Śródziemnym. Nasi koledzy wypłynęli jeszcze dalej. Jeden przepłynął Atlantyk i dopłynął do Stanów Zjednoczonych, a drugi dotarł do Australii - mówi Bohdan Ogrodowski.

Dziś do klubu należy około 70 osób. Co roku organizują dwa lub trzy rejsy. W Kobylej Górze spotykają się też, by zadbać o przystań i łódki. Chcą znów szkolić młodych żeglarzy, ale potrzebują instruktora.

Mieliśmy okres, kiedy młodzież bardzo prężnie działała. W klasie Optimist i podobnych byliśmy znaczącym klubem w Polsce. Jedna z naszych członkiń trafiła nawet do kadry narodowej. Bardzo miło wspominamy ten czas. Na zalewie w Kobylej Górze było wtedy mnóstwo jachtów. To wszystko było efektem naszej pracy - mówi Bohdan Ogrodowski.

Orion jest otwarty na nowych członków. Nie trzeba mieć własnej łódki ani doświadczenia - wystarczą chęci. Klub pomoże znaleźć kurs i podpowie, jak zacząć.

Pół wieku żeglarskiej historii. Jacht klub ORION ma 50 lat
plakat - zaproszenie
Autor: Powiat Ostrzeszowski/ Facebook
Quiz: Świętokrzyskie pod żaglami i na haczyku
Pytanie 1 z 15
Który zalew jest powszechnie nazywany „Świętokrzyską Ibizą”?
Zalew Sielpia (5)
 

ROLKI