To pierwsze takie miejsce w powiecie. Od września z zajęć korzystają dzieci i dorośli. Można tu zobaczyć żywe pszczoły, zajrzeć do ula i poznać pracę pszczelarzy.
Pasieka przyjmuje grupy szkolne - od przedszkolaków po uczniów szkół ponadpodstawowych. Dorośli również mogą się zgłaszać, także indywidualnie. Pomysł na utworzenie tego miejsca pojawił się po latach prowadzenia prelekcji w szkołach i organizowania konkursu wiedzy o pszczole miodnej.
Kilka lat temu zaczęliśmy organizować konkurs dla dzieci ze szkół podstawowych. Cieszy się coraz większą popularnością. Pszczelarze są też proszeni o prelekcje w szkołach. One się odbywają, ale nie wszystko można pokazać w klasie. Dzieci nie mają wtedy kontaktu z żywymi pszczołami i nie widzą wszystkich urządzeń potrzebnych w pasiece. Tutaj mamy miejsce, żeby to wszystko pokazać i odczuć - mówi Witold Rychlak, prezes koła pszczelarzy w Ostrzeszowie.
Lekcja prowadzi przez trzy części pasieki. W pawilonie można zobaczyć sprzęt używany do pozyskiwania i przetwarzania miodu. Są też ule, ścieżka edukacyjna, ogród z roślinami miododajnymi i łąka kwietna.
Przy jednym ulu może być jednocześnie nieco ponad 10 osób. Pszczelarze dbają o to, by wizyta przy ulach była bezpieczna. Przygotowali kombinezony i rękawice chroniące przed użądleniami.
Dzieci nie powinny się bać, bo tutaj są zabezpieczone. Bardzo mocno stawiamy na bezpieczeństwo. Mamy specjalne kombinezony, które osłaniają całe ciało, i rękawice chroniące przed użądleniami. Przy ulu nie może być zbyt dużo osób, dlatego przyjmujemy tam jednocześnie trochę ponad 10 osób. Zajęcia prowadzimy w trzech miejscach: w pawilonie ze sprzętem, przy ulach i na ścieżce edukacyjnej - dodaje Witold Rychlak.
Pszczoły przywieziono do Ostrzeszowa 12 września. Pierwsze grupy przyjechały około dwóch tygodni później, gdy zrobiło się cieplej. Zainteresowanie szybko przerosło oczekiwania pszczelarzy.
Zrobiła się duża kolejka i przyjęliśmy już około ćwierć tysiąca dzieci. Ten kurz na stołach jest stąd, że dzieci tutaj były. Wiedzieliśmy, że zainteresowanie będzie, ale przeszło to nasze najśmielsze oczekiwania. Szkoły już zapisują się na wiosnę. Dorośli też mogą zgłaszać się indywidualnie. Wyznaczymy terminy i zbierzemy chętnych w grupy, bo liczba strojów jest ograniczona - dodaje prezes.
Zajęcia nie mogą odbywać się przez cały rok. Pszczoły nie wylatują z ula, gdy temperatura spada poniżej 13 stopni. Pasieka zrobi więc zimową przerwę. Lekcje mają wrócić wiosną.
Na utworzenie takiej pasieki ostrzeszowscy pszczelarze dostali blisko 200 tysięcy złotych z budżetu marszałka.