Miska dla sarny, koryto dla jelenia albo leśne poidło? Nie tędy droga. Leśnicy z Wielkopolski pomagają zwierzętom inaczej. Zatrzymują deszczówkę w lesie, żeby nie zabrakło jej podczas suchych dni.
Ostatnio deszczu nie brakowało, ale teraz pogoda ma się zmienić. W weekend w Ostrzeszowie może być prawie 30 stopni. Dlatego leśnicy dbają o to, żeby woda po ostatnich opadach została w lesie na dłużej. Jednym ze sposobów jest retencja.
Retencja to nic innego jak zatrzymywanie wody w lesie lub spowalnianie jej odpływu. Pomagają w tym jazy, zastawki i zbiorniki retencyjne. Dobrze, jeśli uda się odbudować staw w miejscu, w którym kiedyś działał młyn. Wtedy woda zostaje na trudny czas. Las pochłania ją jak gąbka i świetnie magazynuje. Jest ona ważna zarówno dla roślin, jak i zwierząt, dlatego powinniśmy dbać, żeby jak najwolniej wypływała z lasu - mówi leśnik, Joanna Oleszyńska-Niżniowska.
Jazy i zastawki to niewielkie budowle, które blokują lub spowalniają przepływ wody. Dzięki nim deszczówka nie znika z lasu od razu.
W lesie nie trzeba więc ustawiać misek. My możemy to jednak zrobić przed własnym domem, w ogrodzie albo na podwórku.
Każdy powinien zadbać o własne podwórko. Możemy wystawić wodę dla jeży i regularnie ją wymieniać. Jeż przyjdzie wieczorem i chętnie z niej skorzysta. Poidła warto zostawić także dla ptaków, które w miastach często nie mają gdzie się napić. Pamiętajmy również o owadach. Dla nich można przygotować szklany lub ceramiczny spodek z wodą. Warto włożyć do niego kamienie albo patyki, na których owady spokojnie usiądą i się napiją - dodaje leśnik.
Wodę w miskach i poidłach trzeba regularnie wymieniać. Naczynia warto też myć.