Tenisiści stołowi z Ostrzeszowa staną przed jednym z największych wyzwań w historii klubu. Od piątku do niedzieli w serbskim Niszu rozegrany zostanie turniej finałowy Europe Trophy, w którym zagra dziesięć najlepszych drużyn. Wśród nich UKS Piast Ostrzeszów.
Ostrzeszowianie rozpoczną rywalizację w fazie grupowej. W piątek o 16:30 zmierzą się z serbskim Radnickim Beocin, a w sobotę rano z włoskim ASD Tennistavolo Sassari. Do ćwierćfinału awansują dwa najlepsze zespoły z grupy, a kolejne mecze - w przypadku awansu - odbędą się jeszcze tego samego dnia oraz w niedzielę.
Grupa jest tylko trzydrużynowa, ale to nie znaczy, że będzie łatwo. Trafiliśmy na zespoły, które należą do czołówki w swoich krajach. My gramy na drugim poziomie rozgrywkowym, więc dla nas to duże wyzwanie i sprawdzian - mówi prezes klubu, Jarosław Krzywaźnia.
W barwach Piasta zagrają Antek Witkowski, Michał Bańkosz i Adrian Spychała.
Jedziemy w optymalnym składzie. Nie nakładamy na siebie presji wyniku. Wiemy jednak, że ostatni okres był w naszym wykonaniu bardzo dobry i chcemy to pokazać przy stole. To będzie dla nas ważny moment, bo kończymy sezon występem na europejskiej arenie - dodaje prezes.
Rywale to zespoły z dużym doświadczeniem. W barwach serbskiej drużyny występuje m.in. były reprezentant Polski Wang Zeng Yi. Włoski Sassari to z kolei drużyna z najwyższej klasy rozgrywkowej, z zawodnikami powoływanymi do kadry.
Na tym etapie każdy przeciwnik jest wymagający. Sam udział w takim turnieju to dla nas duże wydarzenie. Zostaliśmy zapewnieni, że wszystkie mecze będą transmitowane, więc kibice będą mogli śledzić naszą grę, linki do transmisji na bieżąco będziemy udostępniać - mówi Jarosław Krzywaźnia.
Dla UKS Piast Ostrzeszów to pierwszy w historii występ w turnieju finałowym Europe Trophy. Patronem medialnym klubu jest Radio Eska. Trzymamy kciuki!