Te narzędzia kiedyś były w każdym warsztacie. Teraz można je zobaczyć w muzeum w Ostrzeszowie [GALERIA]

2026-10-13 9:14

Czym dawniej strzygł fryzjer? Jak pracował szewc i garncarz? W muzeum w Ostrzeszowie można zobaczyć sprzęty, które przez lata służyły miejscowym fachowcom. Są też stare zdjęcia i pamiątki wyciągnięte z domowych szuflad. Wystawa na 70-lecie Cechu Rzemiosł Różnych będzie dostępna do końca listopada.

Kiedyś były potrzebne w warsztatach. Dziś czasem trudno odgadnąć, do czego służyły. Dawne narzędzia i sprzęty rzemieślników można już zobaczyć w muzeum w Ostrzeszowie. Wystawę przygotowano z okazji 70-lecia Cechu Rzemiosł Różnych.

Są pamiątki po fryzjerach, szewcach, krawcowych, stolarzach i zegarmistrzach. Można też obejrzeć narzędzia pszczelarskie. Część rzeczy udostępnili mieszkańcy.

Pokazane są różne rodzaje zegarków mechanicznych, nie elektronicznych. I tutaj pomogli nam ostrzeszowianie. A byli to m.in. pani Jadwiga Kutowa, pan Adam Landz-Wojczak, Tomasz Pasiak, Jan Papiernik, Adam Warzybok, których szuflad domowych, zakamarków, narzędzia trafiły na muzealną wystawę - mówi kierownik muzeum w Ostrzeszowie, Mirosława Rzepecka.

Swoje lub rodzinne pamiątki przekazali także Magdalena Gałęcka, Włodzimierz Juszczak, Stanisław Mądry i Witold Rychlak. Obok narzędzi są stare fotografie. 

Czyli tak naprawdę jest to wystawa, którą warto zobaczyć, jeżeli jest się i młodszym, ale też i starszym. Młodszym dla nauki, starszym dla przypomnienia, bo dużo radości sprawia znajdywanie swoich krewnych, znajomych na fotografiach, które dopełniają wystawę - dodaje Mirosława Rzepecka.

Historię cechu przypominają dokumenty, sztandary i dawne oznaki funkcji pełnionych w organizacji. Samo rzemiosło ma jednak w Ostrzeszowie znacznie dłuższą historię niż 70 lat.

Działalność cechowa tutaj od bardzo dawna kwitła. A po wojnie dopiero w 1955 roku postanowiono zrzeszyć rzemieślników, sformalizować wszystkie działające tutaj warsztaty, zawody w jednej instytucji, żeby pomóc im chociażby w uzyskaniu ubezpieczenia, co kiedyś nie było oczywiste. To dopiero w latach, pod koniec lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenia ludzi pracujących w rzemiośle - mówi kierownik.

Muzeum planuje też tematyczne lekcje dla dzieci i młodzieży. I tak będzie trzeba np. znaleźć wskazane narzędzia i odgadnąć, do czego służyły. Niektóre mogą być zagadką.

Są w planie lekcje muzealne, gdzie myślę, że tak jak na poprzednich wystawach będą karty pracy, gdzie pomimo, że eksponaty są opisane, zadaniem dzieci, młodzieży będzie znalezienie eksponatu na wystawie, nazwanie go i przede wszystkim wymyślenie przeznaczenia, do czego służyło, bo takie wałki malarskie w tej chwili już zupełnie wyszły z użycia. Narzędzia fryzjerskie też zmieniły się bardzo, bardzo i to taka nauka przez zabawę będzie - dodaje Mirosława Rzepecka.

W planach jest również spotkanie z Marią Tyc, córką garncarza Stanisława Wolnego.

Do Towarzystwa Szydełkowego przybyła pani, której tata był garncarzem ostatnim na naszym terenie, pan Stanisław Wolny, a pani nazywa się Maria Tyc i pięknie nam opowiadała, jak jako dziecko uczestniczyła w układaniu naczyń zrobionych przez ojca i wypalaniu, opowiadała ile metrów drewna na taki jeden wypał i mamy w planie właśnie spotkanie z córką garncarza też w trakcie trwania wystawy - mówi kierownik.

Wystawę można oglądać do końca listopada.

"PiS używał służb specjalnych przeciwko własnemu narodowi" BOROWSKI SZCZERZE O PEGASUSIE!
Quiz. Aktorka, piosenkarka czy modelka? My podajemy nazwisko, ty wybierasz zawód
Pytanie 1 z 13
Izabela Trojanowska

ROLKI