Jesteśmy tuż przed Wielkanocą, a to czas, kiedy chętniej sięgamy po naturalne dekoracje. Leśnicy z Wielkopolski przypominają jednak - zabieranie z lasu mchu czy gałązek wierzbowych jest nielegalne.
Na pewno nie wolno w lesie, którego nie jesteśmy właścicielem, pozyskiwać dla siebie gałązek wierzbowych czy mchu. Jest to obwarowane przepisami Kodeksu wykroczeń i z tego tytułu grozi nam kara grzywny - mówi leśnik z Przedborowa, Marcin Frąckowiak.
Sprawa może trafić nawet do sądu.
Sąd w przypadku sprawy o wykroczenie może zastosować nawiązkę wobec takiej osoby w wysokości nawet 500 zł. Należy tutaj uważać. Takie rzeczy możemy swobodnie pozyskiwać tylko w swoim własnym lesie - dodaje leśnik.
W tym roku takich przypadków w Przedborowie jeszcze nie było, ale w poprzednich latach Straż Leśna interweniowała.
Osoby, które dokonywały tego czynu zostały ujawnione przez Straż Leśną, a następnie ukarane w drodze mandatu karnego lub postępowania sądowego. Problem jest poważniejszy niż może się wydawać. Mech od kilku lat jest bardzo popularny w dekoracjach - trafia do stroików, kompozycji czy tzw. lasów w słoiku - mówi Marcin Frąckowiak.
Tymczasem mech w lesie pełni ważną rolę.
Działa jak naturalna gąbka - zatrzymuje wodę i chroni glebę przed wysychaniem. Jest też domem dla wielu drobnych organizmów i wpływa na mikroklimat. Co ważne, rośnie bardzo wolno - odtworzenie zniszczonej warstwy może trwać nawet kilkanaście lat - dodaje leśnik.
Leśnicy przypominają też, że wiele gatunków mchów w Polsce jest objętych ochroną. Dlatego zamiast zrywać je w lesie, lepiej sięgnąć po legalne alternatywy dostępne w sklepach ogrodniczych.