W marcu 2024 roku - dziewczyna źle się poczuła, trafiła do szpitala w Ostrzeszowie, potem we Wrocławiu, gdzie zmarła.
Padło podejrzenie, że zatruła się pizzą, którą jadła. Potem, że lekarze popełnili błędy.
- Liczne opinie biegłych wykluczyły te powody - mówi Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
W tym postępowaniu weryfikacji podlegała zarówno kwestia tutaj podejrzenia dotyczącego kwestii związanych właśnie z żywnością i tutaj prokuratura już we wstępnym etapie w porozumieniu z inspekcją sanitarno-epidemiologiczną wyeliminowała możliwość, aby bezpośrednią przyczyną tego tragicznego zdarzenia było zjedzenie tej pizzy, bądź jakichkolwiek innych produktów. Natomiast szczegółowej weryfikacji, która również była w tej decyzji wydanej w dniu 26 stycznia była kwestia zakresu czynności, które były podjęte przez pracowników medycznych. Tutaj w Ostrzeszowie, w tej dacie kiedyś zwróciła się o pomoc.W tym zakresie prokurator uzyskał opinię biegłej zakresu medycyny sądowej, która tutaj pozwoliła na ustalenie jednej kluczowej kwestii związanej z tym, że działanie lekarza, konkretnie udzielającego tych świadczeń, było prawidłowe. Bezpośrednią przyczyną zgonu tej młodej kobiety nie były kwestie związane właśnie z zatruciem, a kwestie dotyczące jej stanu zdrowia.
Decyzja o umorzeniu zapadła wczoraj. Jest nieprawomocna.