Walka o oddział trwa od wielu tygodni. W marcu szpital informował, że od 1 maja zawiesi jego działalność, bo kontrakt z NFZ nie pokrywa kosztów. Ale udało się zmienić decyzję.
Szpital chce przekształcić oddział na ambulatoryjny. Wniosek poszedł już do NFZ.
Wystąpiliśmy do NFZ-u z prośbą o zamianę umowy z części dotyczącej hospitalizacji na opiekę ambulatoryjną, dzienną, czyli na to, żeby onkologia funkcjonowała od poniedziałku do piątku do godziny 15.00. Tak większość ośrodków ma zakontraktowane, wtedy po prostu nie mielibyśmy tej hospitalizacji, czyli opieki nocnej i weekendowej. Czekamy teraz na odpowiedź NFZ-u, czy wyrażą zgodę na taki ruch.
Bo też trzeba powiedzieć, że ta onkologia polega na tym, że pacjenci przychodzą i mają podawaną chemioterapię. To nie jest oddział kliniczny.
Mówi dyrektor szpitala NATALIA MANDRYSZ.
Teraz czas na ruch Narodowego Funduszu Zdrowia. Dziś oddział, który miał być zawieszony od 1 maja, funkcjonuje na dotychczasowych zasadach. Są pacjenci i cały personel.
Onkologia w Krotoszynie zajmuje się tylko podawaniem chemii. W ubiegłym roku miała 149 pacjentów. Średnio każdego dnia były to cztery podane chemie.
Polecany artykuł:
