Najpierw na Scenie Kameralnej zaprezentował się Teatr WARSawy ze sztuką „Matka i dziecko” Jona Fosse w reżyserii Adama Sajnuka.To opowieść o niełatwym życiu matki, która nie chciała zatrzymać się na zapadłej prowincji i pozostawiła swoje dziecko. Po latach próbuje wytłumaczyć się ze swoich decyzji, ale nie potrafi znaleźć wspólnego języka ze swoim synem.
Bardzo trudna rola dla mnie, ponieważ jestem kompletnie inna. Dla mnie wszystkie te więzi rodzinne, relacje to są rzeczy, które ja w sposób naturalny każdego dnia pielęgnuję. To, że miałam szansę zagrać matkę, która jest jak najdalsza od wszelkich więzi i buduje sobie taki swój zamek ze swojego sukcesu, no to było po prostu dla mnie bardzo trudne, tak z punktu widzenia ludzkiego. Z drugiej strony myślę sobie, że to wspaniałe też aktorskie wyzwanie, żeby jednak też opowiedzieć o tym, że jej życiorys również przecież był złamany kiedyś przed laty przez jej z kolei matkę – mówi aktorka Kamila Baar.
Kolejny spektakl odbył się w Ośrodku Sportu Rehabilitacji i Rekreacji. Przed kaliską publicznością wystąpił Teatr 6 piętro z Warszawy. Na scenie „Handlarze Gumek”. To metaforyczny spektakl o trójce pogubionych życiowo bohaterach, którzy handlują swoim życiem. W reżyserii również Adama Sajnuka. Wieczorem odbyło się spotkanie z aktorami. Następnie w Klubie Kontrabas odbył się koncert.
Dziś kolejne spektakle. Na początek Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie zaprezentuje „Mireczka" opartego na reportażu Aleksandry Zbroi. Następnie widzowie obejrzą na dużej scenie „Pigmaliona" według Bernarda Shawa Teatru Polskiego w Poznaniu.
Teatralny maraton trwa do 16 maja. Festiwal poleca Radio Eska.
Źródło: Kolejne spektakle i kolejna dawka emocji. Trwają 66. Kaliskie Spotkania Teatralne