To była pracowita noc dla strażaków z powiatu ostrzeszowskiego. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło wczoraj o 22:33. Dotyczyło pożaru kotłowni w Kaliszkowicach Ołobockich.
Po przybyciu na miejsce potwierdziliśmy rozwinięty pożar pomieszczenia kotłowni w domu jednorodzinnym. Ratownicy zabezpieczeni w aparaty ochrony układu oddechowego podali prąd wody na palące się pomieszczenie, co przyczyniło do opanowania i ogłaszania pożaru. W działaniach brały udział dwa zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Ostrzeszowie, jeden zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Mikstacie oraz zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaliszkowicach Kaliskich - mówi oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Ostrzeszowie, sekcyjna Noemi Biel.
Kilka godzin później, o 00:43, wpłynęło kolejne zgłoszenie - tym razem z miejscowości Palaty. Początkowo chodziło o pożar sadzy w kominie, ale po dojeździe na miejsce okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza. Ogień zdążył przenieść się na konstrukcję dachu.
Wewnątrz budynku panowało zadymienie, szczególnie na poddaszu. Mieszkańcy opuścili obiekt jeszcze przed przybyciem straży pożarnej. Po dojeździe na miejsce sytuacja okazała się znacznie poważniejsza niż wynikało to ze zgłoszenia. W trakcie rozpoznania stwierdzono pożar więźby dachowej przy kominie. Strażacy przystąpili do rozbiórki poddasza oraz części pokrycia dachowego, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia i podać prądy wody bezpośrednio na źródło pożaru. Dzięki podjętym działaniom pożar został opanowany, a jego dalsze rozprzestrzenianie skutecznie zatrzymane. W działaniach brały udział dwa zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Ostrzeszowie oraz dwa zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Grabowie nad Prosną i dwa zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Bukownicy - dodaje Noemi Biel.
W obu zdarzeniach nikt nie został poszkodowany.