Trzy zawodniczki Klubu Olimpiad Specjalnych Tornado, działającego przy Zespole Szkół Specjalnych w Słupi pod Kępnem, w miniony weekend reprezentowały Polskę podczas międzynarodowego Grand Prix Olimpiad Specjalnych w jeździectwie we Francji. Pola Czekała, Rozalia Furmanowicz i Marta Wartecka na co dzień trenują w Ośrodku Rehabilitacji i Rekreacji ,,Na Wzgórzu'' w Parzynowie. Były jedynymi reprezentantkami naszego kraju. W zawodach wystartowało 27 zawodników z ośmiu państw.
Na uczestników czekały dwie konkurencje. Najpierw przejazd ujeżdżeniowy i tor przeszkód, a dzień później finałowy przejazd. Pola Czekała zakończyła rywalizację ze złotym pucharem.
Były to zawody międzynarodowe, Grand Prix w jeździectwie organizowane przez Olimpiady Specjalne w Monako. Brało udział osiem krajów i 27 uczestników. Dziewczyny były jedynymi reprezentantkami Polski. Ogromna duma. Jeździły w bardzo trudnych warunkach, w wysokiej temperaturze, a wcześniej przez kilkanaście minut rozgrzewały się w pełnym stroju. Dały z siebie naprawdę sto, a nawet dwieście procent - mówi prezes klubu, Katarzyna Kowalczyk.
Na zawody zawodniczki poleciały w nowych strojach jeździeckich, które ufundowała Fundacja NOS DUO z Ostrzeszowa.
Przygotowania do wyjazdu trwały kilka miesięcy. Samo zaproszenie klub otrzymał na początku roku, później przyszło potwierdzenie udziału i rozpoczęły się intensywne treningi oraz kompletowanie wszystkich formalności. Zawodniczki ćwiczyły konkretny układ ujeżdżeniowy i tor przeszkód przygotowany przez organizatorów.
Dodatkowym wyzwaniem było to, że podczas zawodów każda z dziewczyn dosiadała konia, którego wcześniej nie znała. Przed startem miały jedynie krótką rozgrzewkę, żeby poznać jego charakter i sposób poruszania się.
To była dla mnie ogromna duma, ale też wielki stres. Dziewczyny trenują na swoich koniach, a tam wsiadły na zupełnie obce. Nigdy nie wiadomo, jak taki koń zareaguje. Tym bardziej cieszy, że poradziły sobie świetnie i pokazały, ile pracy włożyły w przygotowania - dodaje trenerka, Magdalena Cieśla.
Same zawodniczki zgodnie przyznają, że był to wyjazd, którego długo nie zapomną.
Ja cały czas bardzo się cieszę. Jestem dumna i wzruszona, że mogłam reprezentować moją ojczyznę - mówi Marta Wartecka.
Najbardziej podobały mi się konie - dodaje Pola Czekała, która w finale wywalczyła złoty puchar.
Było naprawdę fajnie - mówi Rozalia Furmanowicz.
Francja była początkiem. Teraz przed klubem kolejny cel - przyszłoroczne Światowe Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Chile.