Wyborcze plakaty są teraz dosłownie wszędzie. W Ostrzeszowie z każdej strony spoglądają na nas twarze kandydatów. Trzeba jednak pamiętać, że taki plakat nie może zostać powieszony np. na skrzyżowaniu, czyli w miejscu, gdzie bezpośrednio stwarzałby on zagrożenie.
Mieliśmy już kilka zgłoszeń dotyczących plakatów wiszących w miejscach utrudniających ruch drogowy, czyli mówimy tutaj o skrzyżowaniach, okolicach rond. Jeśli coś takiego zauważymy, to w pierwszej kolejności należy zawiadomić policję lub straż miejską. Na takie zgłoszenie odpowiednie służby zdejmują plakat i powiadamiają komitet wyborczy danego kandydata o obowiązku odebrania tych plakatów - mówi komendant Straży Miejskiej w Ostrzeszowie, Sławomir Grzegorowski.
Drugą kategorię stanowią plakaty, które dany komitet powiesił, np. na terenie prywatnej posesji, ale BEZ zgody właściciela. W takiej sytuacji także należy pamiętać o tym, by takiego plakatu samego nie zdejmować.
Osobna sprawa to wieszanie banerów wyborczych na mieniu, które nie stanowi własności skarbu państwa, czy samorządu terytorialnego. Tutaj mowa o prywatnych posesjach. Zasada jest taka, że tego typu ogłoszenie nie może być wywieszone bez zgody właściciela posesji. Natomiast, jeżeli zostanie już ono powieszone to właściciel sam nie może zdjąć takiego plakatu. Powinien, w takiej sytuacji wezwać komitet wyborczy do usunięcia baneru, ale nie zamyka mu to drogi do wystosowania roszczenia pieniężnego wobec komitetu, za korzystanie z jego nieruchomości - dodaje Sławomir Grzegorowski.
O taką rekompensatę ubiegać możemy się dopiero po wyborach. Warto też pamiętać, że gdy dany komitet - bez naszej zgody - powiesi plakat wyborczy na terenie naszej posesji to zawsze też możemy o tym zawiadomić straż miejską, czy policję.