Maluchy, choć już w sumie nie takie małe :), coraz lepiej sobie radzą. Od wielu dni wylatują już z gniazda i te wyloty trwają nawet po kilka godzin. Nocują nadal jednak "u siebie". Najpóźniej, bo dopiero 4 sierpnia - pierwszy lot wykonał najmniejszy z boćków.
Wszystkie natomiast mają już imiona. Wyłonione na podstawie propozycji internautów. TO: MAJ, MAK i MELISA.
Jako zespół projekt „Blisko bocianów” (Agata, Iganka, Kinga, Magosia i ja) wybraliśmy imiona dla naszej tegorocznej trójki. Dziękujemy za propozycje, wiele jest bardzo ciekawych, ładnych i przemyślanych.
Wybraliśmy wspólnie trójkę na M. Najstarszy Maj wykluł się w maju (jak cała trójka) i ten miesiąc kojarzy się nam z wiosną, z kwiatami i roślinami, Mak i Melisa to zaś rośliny polskich łak, które „karmią” nasze bociany, jak to uzasadniła ich pomysłodawczyni Iganka. Maj zaś to propozycja Karmelki.
Wszystkie imiona na M przypisane do tej trójki młodych z 2026 r. (tak jak cała czwórka na J z 2025 r.) ułatwią też orientację za parę lat, jeśli któryś zostanie odnaleziony. Oby wszystkie - żywe i zdrowe!
Czyli podaję młode bociany, ich obrączki i imiona, by ułatwić rozpoznawanie:
1) największy bocian, końcówka obrączki plastikowej 34, długość dzioba 144 mm podczas kontroli 14.07: MAJ,
2) średni, końcówka obrączki plastikowej 35, długość dzioba 132 mm podczas kontroli 14.07: MAK,
3) najmłodszy i na razie najmniejszy, końcówka obrączki plastikowej 36, długość dzioba 112,5 mm podczas kontroli 14.07: MELISA.
Niech im się dobrze wiedzie!
Podaje na forum bocianiego gniazda jego opiekun Paweł Dolata.
A my trzymamy kciuki by cała trójka szczęśliwie wyleciała z gniazda i dotarła do ciepłych krajów.
Ale zanim to się stanie - boćki - jeśli są w gnieździe - możecie podglądać na bociany.przygodzice.pl
Źródło: Przygodzice. Gniazdo coraz częściej puste. Bociany szykują się do odlotu!