Ostrów Wielkopolski zabiera głos: „To tutaj rozpoczęła się historia Heaven”
Wokół otwarcia lokalu pod nazwą Heaven w Ostrowie Wielkopolskim narosło wiele kontrowersji, jednak jego przedstawiciele kategorycznie odrzucają zarzuty, że są imitacją znanej sieci. W opublikowanym komunikacie przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń niż ich oponenci, podkreślając swoje prawo do kultowego szyldu.
Jak wynika z oświadczenia ostrowskiego klubu, pierwsze Heaven powstało w 2006 roku właśnie w Ostrowie Wielkopolskim, w miejscu, gdzie obecnie funkcjonuje klub Guarana. Lokal działał tam do 2010 roku i był wówczas jednym z najważniejszych punktów na imprezowej mapie regionu. Właściciele przekonują, że obecna reaktywacja po ponad 15 latach to po prostu powrót marki do jej historycznych korzeni: „Nie jesteśmy podróbką. To oryginał wraca do domu”.
Swoje stanowisko strona z Ostrowa popiera formalnymi dokumentami z Urzędu Patentowego RP, gdzie oficjalnie zarejestrowano prawa do znaku „Heaven Club” dla usług związanych z prowadzeniem dyskotek i klubów.
Kontra Seven Heaven i zarzuty o skok na 20 lat dorobku
Zupełnie inny punkt widzenia przedstawiają właściciele klubów działających dotąd w Lesznie, Legnicy i Bełchatowie, którzy ogłosili nagły rebranding na Seven Heaven. Przedstawiciele sieci twierdzą, że zmiana nazwy była konieczna, aby ujednolicić lokale oraz obronić ich własność intelektualną i tożsamość budowaną przez dwie dekady.
W oficjalnym oświadczeniu padają mocne oskarżenia pod adresem osoby określanej jako „Pan D.”, która miała w rażącej złej wierze zgłosić ich dotychczasowe nazewnictwo w Urzędzie Patentowym jako własne. Twórcy Seven Heaven weszli już na drogę sądową i oficjalnie ostrzegają imprezowiczów, że miejsca posługujące się tą nazwą poza Lesznem, Legnicy i Bełchatowem usiłują jedynie kopiować ich dorobek. Inauguracja pod nowym szyldem odbyła się w leszczyńskim lokalu 12 września z udziałem Skolima.
Głos zabiera DJ Matys: „Nikt nie będzie używał mnie jako narzędzia”
Konflikt przybrał jeszcze bardziej dramatyczny obrót po wypowiedzi DJ-a Matysa. Władze Seven Heaven zarzuciły „Panu D.” bezprawne przywłaszczenie nie tylko marki klubowej, ale również znaku graficznego artysty.
Sam DJ Matys w opublikowanej relacji ujawnił kulisy wydarzeń z przełomu lutego i marca. Podczas występów w ostrowskim klubie Guarana miał otrzymać teczkę z dokumentami wykupionych praw do nazwy oraz logo Heaven wraz ze wskazaniem, by wykorzystać je przeciwko konkurencji („masz, ro.....dol ich”). Artysta odmówił udziału w sporze, podkreślając, że nie da wykorzystać się jako narzędzie. Gdy okazało się, że jego logotyp trafił do procedury rejestracyjnej, a w tle pojawiły się próby nacisków i szantażu dotyczące jego występów w Ostrowie, publicznie zabrał głos i odrzucił dyplomację.
Dwa stanowiska i sądowy finał
Spór o markę Heaven pokazał głęboki podział w branży. Z jednej strony Ostrów Wielkopolski powołuje się na historię z 2006 roku oraz legalny wpis w Urzędzie Patentowym RP. Z drugiej strony właściciele Seven Heaven oskarżają rywali o podstępne przejęcie tożsamości i logotypów. Ostateczny finał tej głośnej batalii rozstrzygnie się najprawdopodobniej na drodze sądowej.
Źródło: Ostrowski klub Heaven odpowiada na zarzuty: „Nie jesteśmy podróbką!” Będzie proces?