Śledztwo ruszyło w 2017 roku a pierwsze zatrzymania były w 2022. Wtedy zarzuty usłyszały osoby, które - zdaniem prokuratury - wyłudziły warte kilkanaście milionów złotych dotacje z ARiMR. Było to siedem osób, w tym dwie związane z piłką ręczną Marcin K. i Bartłomiej T.
Jak wówczas informował prokurator - dwóch głównych podejrzanych Andrzej J. i Marcin K. usłyszało - analogicznie - 106 i 150 zarzutów. Dotyczyły one głównie wyłudzeń i oszustw. Teraz "doszły" kolejne osoby podejrzane oraz zarzuty dotyczące prania brudnych pieniędzy.
Powody, dla których to postępowanie jest nadal kontynuowane jest fakt, że są przedstawiane zarzuty nowym osobom. Ja nie chciałbym zdradzać szczegółów, ale główne przestępstwo dotyczy uzyskiwania nienależnych dopłat, ale środki przekazywane na rachunki poszczególnych osób, analiza przepływu tych środków prowadzi do wniosku i do potem potwierdzenia tego poprzez zbieranie materiału dowodowego, że niektórym z osób zachodzi konieczność przedstawienia zarzutów prania brudnych pieniędzy.
Mówi zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Maciej Leki.
Obecnie podejrzanych w tym śledztwie jest ponad 10 osób.
Akt oskarżenia do sądu powinien trafić do końca roku.
Do wyłudzeń dotacji z ARMiR-u na fikcyjne gospodarstwa rolne miało dochodzić między 2004 a 2015 rokiem. Za oszustwa grozi do 8 lat więzienia, za pranie brudnych pieniędzy do lat 10.
Źródło: Ostrów. Prokuratura kończy jedno z najdłuższych śledztw. Wśród podejrzanych działacze sportowi