Ta zbrodnia wstrząsnęła nie tylko Kaliszem.
63-letni dziś oskarżony - jak ustalono podczas śledztwa - zadał znajomej 17 ciosów nożem. Ciało znaleziono kilkanaście dni po zabójstwie. W tym czasie mężczyzna przychodził do mieszkania kobiety... nakarmić psa i go wyprowadzić. Sąsiadów kobiety zaniepokoiła jej nieobecność ale też nieprzyjemny zapach na klatce schodowej i dlatego wezwali policję. Prawda okazała się brutalna.
Do Sądu Okręgowego w Kaliszu trafił właśnie akt oskarżenia wobec 63-latka.
Aby do tego doszło potrzebna była opinia biegłych, m.in z zakresu badań entomologicznych.
Z uwagi na zaawansowane zmiany oraz przeobrażenia pośmiertne w obrębie całego ciała zaistniała konieczność przeprowadzenia badań sekcyjnych oraz zabezpieczenia materiału biologicznego pozwalającego na podjęcie kluczowej dla sprawy - próby procesowego ustalenia konkretnej daty zgonu pokrzywdzonej. W tym celu właśnie prokurator powołał biegłego z zakresu badań entomologicznych, to jest biegłego zajmującego się badaniem m.in. owadów nekrofagicznych typowych przy biegu rozkładów zwłok ludzkich, gdzie biegły na podstawie analizy materiału z zabezpieczonymi owadami w konkretnym stadium rozwoju określił przybliżony czas zgonu, co pozwoliło tutaj na zatrzymanie - typowanego jako sprawca - mężczyzny.
Powołani z kolei biegli, kolejni biegli, ujawnili ślady biologiczne DNA pochodzące od podejrzanego na rękojeści noża, którym zadawał ciosy, a także na elementach ubioru.
Mówi Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
I dodaje, że oskarżony, który kilkukrotnie zmieniał zdanie i opis zdarzenia, do winy się przyznał.
Zmieniając w toku śledztwa kilkukrotnie wersję, 63-latek nie przyznawał się początkowo do zarzutu zabójstwa. Dopiero skontrastowany z ustaleniami biegłych przedstawionymi przez prokuratora, opisał faktyczny przebieg zdarzenia, wskazując, że do zabójstwa doszło w trakcie tutaj towarzyskiego spotkania oraz, że po zabójstwie przychodził do tego mieszkania, gdzie ukryte były zwłoki, aby wyprowadzić i karmić należącego do pokrzywdzonej psa.
Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut zbrodni zabójstwa, uzyskał także opinię biegłych psychiatrów potwierdzających, że 63-latek może brać udział w toczącym się postępowaniu. Jak ustalił prokurator, mężczyzna był w przeszłości krany.
63-latek od blisko roku jest tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
Proces powinien ruszyć w najbliższych tygodniach.
Źródło: Zadał 17 ciosów nożem. Koniec śledztwa ws. zabójstwa 53-latki!