Ostrzeszów już gra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, choć do finału zostało jeszcze trochę czasu. Trwa zbiórka fantów, które trafią na licytacje - zarówno internetowe na Allegro, jak i stacjonarne podczas finału.
Co można przynieść? Z naszych obserwacji wynika, że ogromnym zainteresowaniem cieszą się rzeczy materialne: koszulki WOŚP-owe, płyty z autografami, obrazy lokalnych artystów czy fantastyczne fotografie naszej przepięknej okolicy - mówi dyrektor Ostrzeszowskiego Centrum Kultury, Michał Szmaj.
Ale to dopiero początek listy możliwości. Na wagę złota są też rzeczy stworzone ... własnymi rękami.
Jeśli ktoś ma talent i tworzy piękne rzeczy, to warto się nim podzielić. Takie przedmioty są bardzo cenne i naprawdę pożądane na licytacjach - dodaje dyrektor.
Hitem są jednak tzw. „wyjątkowe chwile”, czyli vouchery na przeżycia, których nie kupi się w sklepie.
Jeżeli ktoś działa w branży usługowej, może podarować swoją usługę: gastronomiczną, fryzjerską, pielęgnacyjną i tak dalej. A potem już lecimy z wyobraźnią - offroad, lot szybowcem, a może wspólna kolacja z osobą znaną publicznie - mówi Michał Szmaj.
Takie licytacje już wcześniej robiły furorę.
Mieliśmy na przykład przejażdżkę offroadową - była bardzo, bardzo pożądana. Pamiętam też licytację, dzięki panu Adamowi Fularze, czyli skomponowanie utworu specjalnie na wybraną okoliczność przez zwycięzcę licytacji. To pokazuje, że oryginalność jest kluczem. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia - dodaje dyrektor.
Dlatego OCK zachęca wszystkich: osoby prywatne, firmy, artystów i usługodawców, by dołączyli do akcji, przekazując coś od siebie.
Proszę się zastanowić, co można ofiarować tak, żeby taki przedmiot albo taka wyjątkowa chwila mogła zostać zalicytowana w ramach WOŚP. Zachęcamy do dzielenia się - dodaje dyrektor.
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już 25 stycznia. Cel jest jeden: diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. Hasło finału brzmi: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”.