Pierwszy weekendowy mecz Piast rozegrał z Orłem Lizawice. Ostrzeszowianie od początku kontrolowali spotkanie. Po grach deblowych prowadzili już 6:0, a ostatecznie wygrali 8:2.
Kolejne dwa zwycięstwa na parkietach pierwszej ligi, choć scenariusze tych meczów były kompletnie różne. W sobotę pewnie pokonaliśmy beniaminka, Orła Lizawice, 8:2. Od pierwszej piłeczki spotkanie przebiegało pod nasze dyktando. Po grach deblowych prowadziliśmy już 6:0. Później mecz bardziej się wyrównał, ale uważam, że byliśmy zespołem lepszym - mówi prezes klubu, Jarosław Krzywaźnia.
W niedzielę Piast zmierzył się z ZKS-em Advantech Zielona Góra. Początek należał do gospodarzy, którzy prowadzili 3:0. Później ostrzeszowianie wygrali siedem pojedynków z rzędu i - całe spotkanie 7:3.
W Zielonej Górze dla Piasta punktowali Antoni Witkowski, Michał Gawlas, Dawid Michna i Michał Bańkosz.
W Zielonej Górze zawsze grało nam się ciężko i tym razem było podobnie. Rozpoczęliśmy od wyniku 0:3 i naprawdę trudno było ten mecz wygrać. Kapitalna postawa chłopaków w drugiej części spotkania, ambitna walka i zimna głowa w kluczowych momentach sprawiły, że przechyliliśmy szalę na swoją korzyść. Wygraliśmy siedem kolejnych pojedynków i całe spotkanie 7:3. To był bardzo trudny rywal, dlatego mocno doceniamy te dwa punkty. Z przebiegu spotkania mogliśmy zremisować, ale mogliśmy je również przegrać - dodaje prezes.
UKS Piast wygrał wszystkie cztery mecze w tej rundzie. I wskoczył na fotel lidera tabeli.
Duże słowa uznania należą się chłopakom. W czterech pierwszych meczach zdobyliśmy komplet punktów i w tym momencie jesteśmy liderem tabeli - mówi Jarosław Krzywaźnia.
Kolejny - tym razem - domowy mecz ostrzeszowianie zagrają 17 października. W Rojowie podejmować będą MATS UR Rzeszów. Dzień później, też u siebie, zagrają z PGE Fibrain AZS Politechniką Rzeszów.