Straż miejska w Ostrzeszowie zakończyła kontrole związane ze ściekami. W tym roku strażnicy sprawdzili około 400 nieruchomości na terenie miasta i gminy. Teraz pod lupę wezmą domowe piece.
Sezon grzewczy już się zaczyna. Kontrole pokażą, jakie piece mają mieszkańcy i czym w nich palą.
Od października kontrole zmienimy na te dotyczące źródeł ciepła. Musimy też zająć się spalaniem odpadów, ponieważ zaczyna się sezon grzewczy. Około 30 procent mieszkańców nie wymieniło źródeł ciepła zgodnie z obowiązującymi przepisami. Posiadają stare kopciuchy i palą tym wszystkim, czym się da - mówi komendant Straży Miejskiej w Ostrzeszowie, Sławomir Grzegorowski.
Na razie mieszkańcy nie zgłaszali podejrzanego ani mocno śmierdzącego dymu. Strażnicy interweniowali jednak już dwa razy.
Strażnicy dwukrotnie podejmowali interwencję z własnej inicjatywy, kiedy podejrzewali, że coś się dzieje. Dokonali kontroli nieruchomości, ale nie potwierdzono spalania odpadów. To było niewłaściwe rozpalanie w piecu - dodaje Sławomir Grzegorowski.
Strażnicy przypominają: do pieca nie można wrzucać wszystkiego.
Nie można palić plastikiem ani kolorowymi kartonami. Te odpady powinny być segregowane i trafiać do odpowiednich pojemników. Można używać tylko paliwa dopuszczonego dla danej klasy kotła - mówi komendant.
Za palenie śmieci grozi mandat do 500 złotych. Jeśli sprawa trafi do sądu, kara może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.