Do zdarzenia doszło w sobotę, tuż przed północą, w Kuźnicy Bobrowskiej w gminie Grabów nad Prosną.
13-letni chłopiec spędzał weekend u swojej babci. Kobieta już spała, a on grał jeszcze na komputerze.
W pewnym momencie poczuł zapach dymu. Gdy wyszedł na korytarz, zobaczył, że dym wydobywa się z kotłowni. Nie spanikował. Zareagował natychmiast.
Chłopiec natychmiast obudził babcię. Następnie, widząc narastające zagrożenie, wydostał się z budynku przez okno i pobiegł do sąsiadów, prosząc o powiadomienie służb ratunkowych. W tym samym czasie starsza kobieta również bezpiecznie opuściła dom. Po chwili chłopiec wrócił w rejon domu oczekując na przyjazd służb na drodze dojazdowej do posesji. Trudno przewidzieć, jakie mogłyby być konsekwencje tego zdarzenia, gdyby chłopiec nie przyjechał tego dnia do swojej babci. Jego obecność i szybka reakcja miały kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa domowników - mówi Magdalena Hańdziuk z komendy policji w Ostrzeszowie.
Policjanci ustalili, że domowa czujka dymu zawiodła, bo była zamontowana zbyt daleko od źródła ognia.
Pamiętajmy. Same czujki nie wystarczą. Trzeba je - przede wszystkim - dobrze ustawić i pilnować, żeby baterie działały.