Do tragedii doszło w Rogaszycach na krajowej 11.
30 marca 2026 r. motocykl uderzył w osobowe renault. Kierowała nim 59-latka, która wjeżdżała na krajówkę z drogi gruntowej i nie ustąpiła pierwszeństwa motocykliście. Tak ustalił prokurator m.in. na podstawie opinii biegłych. Dlatego kobieta usłyszała zarzuty spowodowania wypadku.
Nieumyślnie naruszyła zasady ruchu drogowego w ten sposób, że włączając się do ruchu poprzez wjazd z drogi gruntowej usytuowanej po prawej stronie DK 11, nie zachowała szczególnej ostrożności i nie obserwowała należycie drogi, na którą wjeżdżała, przez co nie ustąpiła pierwszeństwa motocykliście, poruszającemu się tą drogą w kierunku miejscowości Kępno.
Jak ustalili biegli, było to naruszenie prawa o ruchu drogowym i doprowadziło do sytuacji, w której kierowany przez pokrzywdzonego motocykl, pomimo podjęcia przez niego manewru obronnego w postaci hamowania, który jak wykazali biegli nie mógł być skuteczny, uderzył w lewy przedni bok samochodu. W efekcie mężczyzna doznał bardzo rozległych obrażeń ciała, które skutkowały jego zgonem.
Mówi Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
17-latek zginął na miejscu. 59-latka podczas przesłuchania częściowo przyznała się do winy. Akt oskarżenia do sądu powinien trafić w najbliższym czasie.
Kobiecie grozi do 8 lat więzienia.
